Nowy Wpis

Nie wiem, czy istnieje coś takiego jak lęk przed publikowaniem postów, ale chyba właśnie tego się ostatnio nabawiłam. Im bardziej „już najwyższy czas”, tym bardziej nie mogę. A może to taki bunt przeciwko przejmowaniem kontroli nad życiem, myśleniem, przez algorytmy. Wymagające postów, postów, postów. Najlepiej kilka razy dziennie. A prawda jest taka, że jeśli chce się publikować coś wartościowego, przemyślanego, to nie da się tego robić codziennie. Malarstwo też temu nie sprzyja, bo jest bardzo wewnętrzne, wymaga wyciszenia i skupienia, nie opowiadania, ćwierkania i szumu. W każdym razie pracuję. Intensywnie. Będzie też spora ekspozycja moich obrazów, która na trzy miesiące (przynajmniej) pochłonie moje najfajniejsze dzieła. Ale będą przecież następne 🙂 A skoro jeszcze wakacje, jeszcze pogoda, to korzystajmy 🙂