Koniec i początek

Kwitnienie 2018, 50/50 olej na płótnie.
Już 25 maja zapraszam na wystawę, która będzie swoistym podsumowaniem mojego szalonego roku, roku wielkiej energii, wybuchu kreatywności i nienasyceniu w inspiracjach. Myślę że będzie to koniec „szaleństwa”, a początek równowagi. Równowagi, którą próbuję zaprowadzić we wszystkich aspektach swojego życia, a przede wszystkim równowagi w dawaniu i braniu. Jako matka starałam się dać wszystko co najlepsze swoim dzieciom, poświęcając swój czas i swoje życie. Jako malarka, chciałam dawać ludziom radość, pozytywną energię, kolory, oraz przystępne ceny. Malowałam dla Was, dla widzów. Teraz nadszedł jakiś koniec i jakiś początek. „Kwitnienie” jest obrazem – wprawką, ćwiczeniem przed większym formatem, a choć taką funkcję pełniło wiele prac w ubiegłym, półtora rocznym okresie, to ten obraz namalowałam tylko dla siebie. I następny rok, to będzie rok dla mnie. Rok wyciszenia, rok równowagi, rok w którym będę się cieszyć z otrzymywania. Będę malować obrazy dla siebie, nie na sprzedaż (no, chyba że po cenie satysfakcjonującej dla mnie, więc raczej nie na sprzedaż). Dla siebie, bym to ja „nacieszała się” malarstwem – może na jakąś wystawę. Ponieważ jest to początek, a za rogiem być może jest niespodzianka.