Codzienność

Szara codzienność. Codziennie budzę się rano, myję zęby, robię śniadanie. Wykonuję swoje obowiązki, jak każdy, często w pośpiechu, zamęcie. Codziennie te same trasy, te same widoki.  Jak łatwo wpaść w pułapkę szarości i  przestać je zauważać, włączyć autopilota i… powoli, niezauważalnie… przestać żyć. Czekać cały rok na kilka tygodni wakacji, na zachód słońca nad morzem, na błysk wody w górskim potoku. Na świeżość spojrzenia, na poczucie, że oto jestem.

A gdyby…  można byłoby mieć to na co dzień ? Ten sam świat, te same widoki za oknem, te same elementy rzeczywistości, a jednak codziennie od nowa, codziennie inne? Czy jest to możliwe? Malarze często malują te same przedmioty, podobne motywy, a jednak ich prace nie są takie same, każdy dobry obraz jest inny. Każdy dobry obraz jest malowany w innym czasie, w innym nastawieniu wewnętrznym. Z intencją odkrycia czegoś nowego.

Zanurzając się w świat wewnętrzny, odkrywam inne oblicza świata zewnętrznego. Codziennie budzę się – do innego nowego dnia.